piątek, 21 listopada 2014

Jak z łuku zrobić prostokątne drzwi



W mieszkaniu wszędzie łuki, na parterze oczywiście. Chcieliśmy wstawić drzwi i trzeba było coś zrobić.
Zakupiliśmy płytę gipsową, metalowe rusztowania do przykręcenia płyty, folię, żeby rozłożyć na podłodze podczas kucia ściany i watę szklaną, i jeszcze piankę pistoletową, Gipsar.
Ściana  została sprostowana w rogach. Potem metalowe części, nie wiem jak to się fachowo nazywa, podzielone na krótkie kawałki i przykręcone na łuku.






Gdy metalowa konstrukcja była na miejscu, trzeba było dociąć, w miarę dokładnie , kawałki płyty gipsowej , które zapełnią luk.



Prostokątny kawałek od spodu, również trzeba było dokroić, tego akurat nie ma na fotce.
Przed umieszczeniem prostokątnego kawałka płyty, w środku we wnęce została napchana wata szklana. Dla wyciszenia.


Potem stolarz osadził drzwi. W ruch poszła pianka i trzeba było czekać dwa dni na zastygnięcie piany. W środku, trzeba było też zabezpieczyć listwami, zamocować tak, żeby podczas schnięcia piany, nie wygięło futryny. Przed dodaniem pianki,  wciśnięto też kołki drewniane.



Gdy pianka wyschła, pracy ciąg dalszy.
Nadmiar sztywnej piany trzeba skroić i można zamocować teraz listwy boczne drzwi. Potem gipsar .


Gipsarem wyrównujemy , i zakrywamy płytę. Gdy po kilku dniach wyschła, odbyło się szlifowanie papierem ściernym. Paskudny etap bo wszystkich dusiło od pyłu.


Następnie Gipsar został zamalowany farbą do ścian, żeby nie pyliło dookoła.
Drzwi są, można się teraz zamknąć . Na koniec pozostaje tylko wymalowanie ścian na jednakowy kolor.

Tekst opublikowany również na stronie kobietywsieci.blogspot.com







6 komentarzy :

  1. kiedyś łuki były bardzo modne :) teraz faktycznie niektórzy chcą je zastąpić tradycyjnymi drzwiami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Były dobre, póki nie spałam w tym pokoju. Jak już mamy tam spać, lepiej gdy są drzwi. Zacisznie i przytulnie. Zimą nawet cieplej, powietrze nie ucieka na korytarz :)

      Usuń
  2. Teraz masz takie "swoje miejsce", bo kiedys jak ktoś wchodził z dworu i szedł np. do Oleńki , to mógł zerknąć do "Twojego królestwa" a terz przynajmniej możesz czuć sie bardziej "na luzie" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znaczy, brykać w szlafroku przy porannej kawie :))

      Usuń
  3. Bardzo ciekawie zapowiadający się blog :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początki dopiero ale energia jest i mamy nadzieję, że rozwinie się pięknie, w takim kierunku do jakiego dążymy :) Dzięki Gaja :)

      Usuń