poniedziałek, 2 marca 2015

Cebula - co o niej wiesz?

Cebula - coś oczywistego,  niemal podstawowego w kuchni. Nie tylko zresztą w kuchni, bo zastosowań ma wiele. Kto z nas nie pił syropu podczas choroby? Kto z nas nie płakał podczas jej obierania czy krojenia? Ale czy wiemy coś więcej na jej temat?






Zacznijmy od Wikipedii:

Cebula (Allium cepa L.) – zwyczajowa nazwa warzywa należącego do rodziny amarylkowatych. Prawidłowa nazwa botaniczna to czosnek cebula, jest to bowiem gatunek należący do rodzaju czosnek. W użyciu jest jednak głównie nazwa cebula. Inne używane nazwy to: cebula ogrodowa, cebula zwyczajna, dymka, skulibaba.

Obecnie cebula nie występuje już w stanie dzikim, jako warzywo natomiast uprawiana jest niemal we wszystkich krajach. Pochodzi prawdopodobnie z Azji Środkowej, uprawiana jest od bardzo dawna. Rysunki cebuli znajdowane są na wykopaliskach w Palestynie pochodzących z epoki brązu sprzed około 5000 lat p.n.e. Nie wiadomo, czy była wówczas uprawiana, czy tylko zbierana, większość naukowców jest jednak zdania, że mogła być uprawiana już wówczas: jest bowiem łatwa do uprawy i przechowywania. Na pewno była uprawiana w Starożytnym Egipcie co najmniej 3200 lat p.n.e. Malowidła na płaskorzeźbach egipskich oraz teksty na grobowcach wskazują, że spożywano ją w dużych ilościach. Podczas budowy piramidy Cheopsa na zakup cebuli dla robotników wydano 1600 talentów, co było kwotą ogromną. Resztki cebuli znajdywane są pomiędzy zwojami bandaży, którymi w Starożytnym Egipcie owijano mumie, a czasami w oczodołach mumii. Cebula miała wówczas bardzo duże znaczenie gospodarcze, często znajduje się na egipskich wykazach podatkowych. Również starożytni Rzymianie regularnie jedli cebulę i uprawiali ją w swoich ogrodach. W Ameryce cebulę przywiezioną przez osadników z Europy zaczęto uprawiać od 1648 r., później okazało się, że Indianie wcześniej już znali i zjadali różne dzikie gatunki miejscowych cebul.


Wartości odżywcze na 100 g produktu



W jaki sposób cebula wpływa na nasz organizm

Cebula ma sporo właściwości leczniczych, dlatego też często po nią sięgamy, kiedy coś nam dolega.
Działa bakteriobójczo i moczopędnie, więc pomaga w usuwaniu toksyn z organizmu. Stosowana jest przy takich dolegliwościach jak: 

* przeziębienie, męczący kaszel (pamiętacie z dzieciństwa syrop z cebuli? najlepiej posiekaną cebulę    zalać miodem, który wspomaga działanie wykrztuśnie);
* artretyzm, reumatyzm, białkomocz, mocznica - działa moczopędnie, a więc wspomaga wydalanie      nadmiaru wody z organizmu;
* hemoroidy, nieżyt jelit (pity świeży sok z cebuli łagodzi dolegliwości);
* trudno gojące się rany (okłady z ugotowanej czy upieczonej cebuli wspomagają gojenie);
* osłabienie organizmu ( zawiera witaminy i mikroelementy -witaminę C, prowitaminę A, witaminy      B1, B2 PP oraz fitoncydy);
* swędzenie i ból po ukąszeniach owadów (wystarczy przykładać plastry surowej cebuli);
* pasożyty takie jak np. owsiki (zjadana cebula działa na nie niszcząco);

Ponadto:
pobudza apetyt stymulując wydzielanie soków trawiennych, 
wzmacnia serce, 
zmniejsza ilość cukru we krwi,
reguluje ilość cholesterolu.

Na pewno nie są to wszystkie możliwe zastosowania cebuli. Wystarczy sięgnąć do wiedzy tzw. medycyny naturalnej, aby znaleźć ich jeszcze więcej. 


UWAGA

Istotną cechą cebuli jest to, że zbiera niczym odkurzacz wszelkie bakterie z otoczenia. Dlatego tak ważne jest to, aby zużywać ją do końca, nie odkładać na później. Odłożona (nawet do lodówki) na jakiś czas może stać się prawdziwą bombą bakteryjną i narobić wielu kłopotów po zjedzeniu. I nie ma tutaj znaczenia, czy taką zleżałą cebulę pokroimy do sałatki, czy też usmażymy. Zatem za każdym razem, kiedy będziecie chcieli schować "na później" niewykorzystaną połówkę cebuli, wyobraźcie sobie, że to gąbka zanurzana w wiadrze z brudną wodą. Czy zjedlibyście brudną gąbkę?...


Zachęcam Was do dyskusji. Podzielcie się swoją wiedzą na temat cebuli i przepisami na domowe nalewki czy syropy.



17 komentarzy :

  1. Bardzo ciekawie to opisalas, od zuzywaniu do konca cebuli to dawno wiedzialam... ale nie wiedzialam, ze az tyle bakterii ona wchlania...zawsze polowke jesli byla to wielka cebula, zawijalam w folie aluminiowa, wkladalam do lodowki i w ciagu najwyzej jednego dnia zuzywalam, pozniej wyrzucalam.. teraz po Twoim wpisie bede ja zuzywac do konca.

    Dzieki Gosiu za dobre rady i serdecznie Cie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też długo nie zdawałam sobie sprawy z zagrożeń jakie niesie nieświeża cebula
      człowiek uczy się całe życie, Elu :)

      Usuń
  2. Kurcze nie wiedziałam że cebula to oaza dla bakterii zawsze zostawiałam na później ... Nie ma już żadnej napoczętej cebuli w lodówce ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mając nawet najprostszy mikroskop w domu (taki dla dzieci) można zobaczyć to i owo w takiej zleżałej cebuli ;)

      Usuń
  3. a jak to jest z syropem z cebuli?? też chłonie wszystko?? jak tak to jak go przechowywać??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. syrop z cebuli to w pewnym sensie cebula przetworzona, cukier oprócz wspomagania wydzielania soku działa konserwująco
      problem wchłaniania bakterii i toksyn z otoczenia dotyczy świeżej, obranej bądź przekrojonej cebuli

      Usuń
  4. Przydał mi się taki post . Zauważyłam , że mało wiem o cebuli ale tymi wchłoniętymi bakteriami , to mnie przeraziłaś! :)
    Już nigdy nie zostawię ani kawałka cebulki na później :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama się przeraziłam jak poczytałam o tym :D

      Usuń
  5. Ja często zostawiałam cebule na później. Od dziś przestaję!

    OdpowiedzUsuń
  6. Brudnej gąbki bym nie zjadła:) A cebulę zostawiam na później, przez niewiedzę. Teraz to zmienię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dużo rzeczy robimy przez niewiedzę, niestety

      Usuń
  7. Oj nie zostawię już cebuli na potem :)
    Ale przyznam, że uwielbiam ją jeść!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez bardzo lubię cebulę :) potrafię podgryzać ją podczas krojenia ;)

      Usuń
  8. Też czasami odkładam połowę cebuli do lodówki :) Podobno ma też w sobie dużo cukru. Lubię cebulę ale żeby podgryzać podczas krojenia to nie :) Na pomidorek albo z masełkiem na kanapce, bardzo chętnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiamy cebulę, dajemy ją do czego się tylko da :):)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nawet nie wiedziałam że ma tyle składników odżywczych

    OdpowiedzUsuń